Czy chcesz być zdrowszą, szczęśliwszą i wolną od stresu osobą?

Zatrzymaj się na chwilę!

Nasze ciało nie jest po to, by chorować i nas ograniczać. Nasze ciało jest po to, by nam w pełni służyć przez wiele, wiele lat. Zostaliśmy przecież stworzeni do życia w zdrowiu, dostatku i szczęściu. W 4body4soul głęboko wierzymy w to, że ludzki organizm jest bardzo zdolny i potrafi dokonać pozornie rzeczy niemożliwych. Same tego doświadczyłyśmy. Jest wiele spraw, nad którymi warto się zatrzymać i porządnie zastanowić. Im wcześniej podejmiemy odpowiednie działania służące naszemu zdrowiu, tym dla nas lepiej. W zdecydowanej większości przypadków jesteśmy w stanie poradzić sobie z towarzyszącymi nam "nieuleczalnymi" chorobami i przewlekłymi dolegliwościami. Musimy tylko trochę sobie pomóc, odpowiednio o siebie zadbać. Od tego bowiem zależy nie tyle długość, co jakość naszego życia.

Witajcie w 4body4soul!

Organizm ludzki został stworzony tak, by żyć ponad 100 lat. Niewiele osób jednak dziś dożywa tej granicy wieku, najczęściej ludzie umierają przedwcześnie. Rzadko kiedy tak naprawdę prawdziwą przyczyną zgonu jest starość. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak wcześnie organizm odmawia nam posłuszeństwa, dlaczego w coraz młodszym wieku zapadamy na choroby przewlekłe, które zdaniem medycyny konwencjonalnej są nieuleczalne. Dlaczego tak pokornie przyjmujemy ostrzeżenia WHO (Światowej Oraganizacji Zdrowia) o zbliżającym się "tsunami" zachorowań na nowotwory? Według danych GUS (Główny Urząd Statystyczny) za 2013 rok, w Polsce 76% społeczeństwa powyżej 65 roku życia umiera z powodu chorób układu krążenia i nowotworów, a w wieku od 0 do 64 lat odsetek ten stanowi niemalże 60%. Wcale nie musi tak być. Wcale nie musimy ani my, ani nasi najbliżsi padać ofiarą tak brutalnych statystyk. Większość ludzi zrzuca odpowiedzialność za swoje zdrowie na geny, podczas gdy geny jedynie w 10% decydują o "naszych chorobach". Pozostała część, czyli 90% zależne jest od nas samych.

Nie wiesz, od czego zacząć?
Nie potrafisz odnaleźć się w gąszczu informacji?
Nie wiesz, co jest najlepsze dla Ciebie?
Jesteśmy po to, aby Tobie pomóc :)

Iza Zmudzinska
 
Iza Zmudzińska
 
W 4body4soul zajmuję się terapią dźwiękiem. Jestem członkinią Międzynarodowego Stowarzyszenia Terapeutów Holistycznych (International Alliance of Holistic Therapists) oraz Stowarzyszenia Medycyny Komplementarnej (Complementary Medical Association). Posiadam Dyplom Terapii Dźwiękiem (Sound Therapy Diploma). Ukończyłam także Szkołę Muzyczną w klasie wiolonczeli. Studiowałam socjologię na Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, ale z zawodu jestem specjalistką IT ;-) Od wielu lat pracuję także jako grafik komputerowy, gdzie zanurzona w świecie barw, przeżywam wiele ciekawych przygód.
Muzyka była obecna w moim życiu od zawsze. Pamiętam, że jako dziecko bardzo chciałam uczyć się gry na saksofonie. Niestety lekarze orzekli, że moje płuca były na to za słabe. Wtedy też pierwszy raz w życiu zobaczyłam ją... wiolonczelę! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Od tego momentu zawsze byłyśmy „razem”, chociaż różne były okresy naszej wspólnej historii (czasem kochałyśmy się z daleka). Muzyka była największą przygodą mojego życia, nadal jest. W szkole muzycznej trafiłam na cudownych nauczycieli, którzy oprócz teorii muzyki i "obsługi" instrumentu, nauczyli mnie wrażliwości muzycznej, nauczyli mnie prawdziwie słyszeć muzykę i ją czuć. Szczególnie mocno jestem wdzięczna Ani Niworowskiej, Pani Oldze Siejnej-Bernady i nieżyjącemu już Panu Stefanowi Krawczykowi, trzem osobom, których nauki sprawiły, że jestem osobą, którą jestem. Dziękuję!
Jako dorosła osoba zaczęłam pasjonować się także kilkoma innymi dziedzinami. Pierwszą z nich jest fizyka kwantowa, która mimo, że jest dość nietypową nauką, pomogła mi odpowiedzieć na wiele trudnych pytań. Obok niej stanęła w rzędzie moich zainteresowań także geometria, szczególnie używana na naprawdę szeroką skalę przez naturę, tak zwana święta geometria. Bardzo pożytecznym zajęciem okazało się też studiowanie nauk Wschodu, a zwłaszcza medytacji, sztuki oddechu i uważności. Kiedy natknęłam się na teorie o leczniczych właściwościach dźwięku, nie trzba było mnie długo przekonywać, gdyż tajemnica tego zjawiska kryła się w połączeniu muzyki i fizyki kwantowej właśnie. Mając solidne podstawy zwłaszcza w obszarze muzyki, zaczęłam studiować dźwięk, mierzyć go i łączyć z innymi zjawiskami, badać jego wpływ na ludzki organizm. Można powiedzieć, że muzyka powróciła do mojego życia w dość pokrętny sposób i zagościła w nim na dobre. Kiedy odkryłam dźwięk mis tybetańskich, didgeridoo czy tingsha, wiedziałam że bycie terapeutą dźwiękiem jest tym, czym naprawdę chcę się zajmować. Tak mi zostało. Cieszę się ogromnie, że przyszło mi żyć w czasach, w których przedstawiciele różnych dziedzin nauki, starają się tłumaczyć świat „metafizyczny”.
W terapii dźwiękiem łączę kilka zasadniczych elementów. Podstawą są rzecz jasna misty tybetańskie. Do nich natomiast dołączam pracę z oddechem, dudnienie różnicowe, kryształy brazylijskie, dźwięki tingsha i kamertonu 528 Hz oraz aromaterapię. Prowadzone przeze mnie terapie, oprócz ich wysoko leczniczych właściwości, charakteryzują się także wprowadzaniem w stan bardzo głębokiego relaksu. Większości osób bardzo trudno jest osiągnąć taki stan samodzielnie.
W 4body4soul wspieram także Anię podczas zabiegów konchowania uszu. Razem prowadzimy też autorskie warsztaty „Projekt Szczęście”.
Ania Matuszewska
 
Ania Matuszewska
 
W 4body4soul jestem terapeutą żywieniem według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. W swojej praktyce zawsze stosuję podejście indywidualne, dlatego podczas pierwszej konsultacji przeprowadzam obszerny wywiad w celu ustalenia właściwej diagnozy. W zaleceniach, poza medycyną wschodnią, uwzględniam również podejście zachodnie – z uwagi choćby na zmiany zachodzące w żywności i środowisku na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat (m.in. modyfikacje genetyczne, spadek wartości odżywczej, różnego rodzaju zanieczyszczenia). W zależności od kondycji zdrowotnej, spory nacisk kładę również na oczyszczanie trzech głównych filtrów naszego organizmu (jelita grubego, wątroby i nerek). Bardzo ważne dla mnie jest nie tyle przekazanie „zaleceń", ale przede wszystkim odpowiednia edukacja, tak by każdy z łatwością odnalazł się w dzisiejszym gąszczu informacji na temat „zdrowego żywienia" i „zdrowego stylu życia". W zależności od potrzeby, przeprowadzam również tak zwane rewolucje żywieniowe", uwzględniające, poza zaleceniami i edukacją zdrowotną, również naukę gotowania, dobór odpowiedniego sprzętu i naczyń kuchennych, czy pomoc w robieniu zakupów. Zmiana nawyków żywieniowych i stylu życia to proces – bez względu na zakres mojej pomocy, zawsze towarzyszę w dokonywanych zmianach od początku do końca.
W zakresie innych terapii naturalnych wykonuję także zabiegi konchowania i Reiki, jak również wspieram Izę podczas terapii indywidualnej i grupowej misami tybetańskimi. Wspólnie z Izą stworzyłyśmy również autorski program warsztatów „Projekt Szczęście" – w kilku odsłonach, dostosowany stricte do danej grupy odbiorców.
Z wykształcenia jestem ekonomistką – w 2007 roku ukończyłam kierunek Finanse i bankowość na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. W zasadzie od dziecka bardzo lubiłam liczby, przedmioty ścisłe i wszelkiego rodzaju analizy, co w połączeniu ze zdolnością wielowątkowego myślenia i dobrą intuicją daje świetne rezultaty choćby przy indywidualnej terapii pożywieniem według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.
Moja przygoda z medycyną naturalną rozpoczęła się w roku 2011, który był dla mnie rokiem przełomowym przede wszystkim z dwóch powodów. Po pierwsze, usłyszałam wówczas od lekarzy diagnozę nieuleczalnej choroby autoimmunologicznej (tocznia układowego). Po drugie, właśnie dzięki tej diagnozie odkryłam moją życiową pasję, jaką jest medycyna naturalna, a w szczególności Tradycyjna Medycyna Chińska. Sama na sobie przekonałam się, że w zasadzie nie ma chorób nieuleczalnych. Organizm ludzki, przy odpowiednim wsparciu z naszej strony, dokonuje rzeczy pozornie niemożliwych.
Spotkałam na swej drodze wiele wspaniałych osób, od których mnóstwo się nauczyłam i dzięki którym mogę teraz pomagać innym ludziom w odzyskiwaniu zdrowia fizycznego i psychicznego oraz w zmianie życia na lepsze. W tym miejscu chciałam szczególnie podziękować dr Agnieszce Krzemińskiej za bezcenną wiedzę z zakresu żywienia profilaktycznego i leczniczego według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, Piotrowi Burkowi za praktykę w zakresie Reiki i sztuki oddechu, Piotrowi Krenig za wsparcie w zakresie coachingu i wystąpień publicznych, a przede wszystkim dr Beacie Pieczyńskiej, z którą miałam zaszczyt współpracować, która jest dla mnie nieocenionym wsparciem po dzień dzisiejszy i dzięki której zdobyłam wiedzę i doświadczenie w innych obszarach medycyny naturalnej.

Powiedzieli o nas

Izabella Ordanik

Izabella Ordanik o Projekcie Szczęście

Co roku organizuję spotkanie z okazji Dnia Kobiet w Hotelu Rodan. Tym razem poprosiłam Izę i Anię z 4body4soul o poprowadzenie wykładu na temat szczęścia. Uważam, że był to strzał w dziesiątkę! Wykład był częścią większego autorskiego "programu" dziewczyn - dwudniowych warsztatów "Projekt Szczęście". Wiedza przekazana nawet podczas tego krótkiego wykładu (trwał zaledwie godzinę) jest nieoceniona! Sama byłam bardzo zaskoczona zakresem poruszanych tematów, w tym między innymi programowaniem wody i wpływem działania dźwięków na nasz organizm. Z ogromną niecierpliwością czekam na całe warsztaty, które mam nadzieję zorganizujemy w Hotelu Rodan już niebawem!

 

Ania Bętkowska

Ania Bętkowska o masażu dźwiękiem mis tybetańskich

Na co dzień żyję na bardzo wysokich obrotach, praca zawodowa, dom i działania społeczne, w które się angażuję powodują, że jestem dość zabiegana. Podejmuję wiele działań, aby zachować balans i czuć się dobrze – dobrze się odżywiam, oczyszczam organizm, regularnie ćwiczę i chodzę na masaże.
Próbowałam różnych masaży relaksacyjnych, ale to właśnie masaż dźwiękiem przynosi najlepsze rezultaty. Pozwala się prawdziwie zatrzymać, wejść w stan medytacji, który jest dla mnie niezwykle trudny do osiągnięcia. Powoduje, że machina stresu zatrzymuje się, a ja osiągam stan głębokiego relaksu. Ten masaż wzmacnia i dodaje energii oraz stymuluje kreatywność i siły twórcze. Niezwykle ważne jest w czyje ręce się oddajemy – polecam Anię i Izę, ponieważ są terapeutkami, które mają prawdziwą misję pomagać ludziom.

 

Agnieszka Frankowska

Agnieszka Frankowska o kąpieli w dźwięku mis tybetańskich

Polecam uczestnictwo w grupowych misach, zajęciach proponowanych przez 4body4soul. Dla mnie było to doświadczenie oczyszczające i dające wewnętrzny spokój. Dzięki temu zapewniłam sobie kilka chwil dobrostanu, który pozwolił mi na medytację i oderwanie od codzienności, tak potrzebne w dzisiejszych, przeładowanych bodźcami czasach. Kojąca moc mis naładowała mnie pozytywną energią na wiele dni. Jest to zabieg nader przyjemny i uzdrawiający zarówno dla duszy, jak i dla ciała. Zapewniam, że można pozytywnie się uzależnić. Mistrzynie ceremoni Iza i Anna stwarzają bezpieczną atmosferę, nie naruszającą komfortu osobistego, są bardzo oddane temu, co robią i z wielką uważnością podchodzą do indywidualnych potrzeb osób uczestniczących. Można śmiało zaufać profesjonalizmowi 4body4soul i oddać swoje ciało i duszę w ich ręce. Rekomenduję z całego serca.

 

Justyna Janiak

Justyna Janiak o kąpieli w dźwięku mis tybetańskich

Grupowa terapia misami tybetańskimi 4body4soul była dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Przed zajęciami towarzyszyło mi bardzo duże zmęczenie z uwagi na bardzo intensywny okres w pracy i mało czasu na odpoczynek. Półtora godzinna terapia minęła  bardzo szybko - miałam wrażenie, jakby trwała 15 minut! Po sesji czułam się nie tylko zrelaksowana, moje ciało i umysł było całkowicie rozluźnione, ale przede wszystkim czułam się pełna pozytywnej energii. Moje zmęczenie minęło całkowicie i miałam mnóstwo energii na cały kolejny tydzień!

 

Magdalena Jeńciak-Brylska

Magdalena Jeńciak-Brylska o rewolucjach żywieniowych

Doświadczyłam rewolucji żywieniowej w wykonaniu Ani z 4body4soul i przyznam szczerze, że nie znam osoby, która zrobiłaby to lepiej! Ania zmieniła w moim żywieniu dosłownie wszystko - począwszy od wymiany wszelkich niezdrowych produktów spożywczych, po sprzęt kuchenny, zmianę nawyków żywieniowych, naukę gotowania oraz zmianę stylu życia. Dzięki temu pozbyłam się uporczywego i chronicznego bólu zatok, przewlekłego zmęczenia, a przy okazji zrzuciłam bez wysiłku kilkanaście kilogramów w ciągu pół roku. Totalnym zaskoczeniem była jednak dla mnie poprawa ostrości i szybkości myślenia. Zmiana jedzenia i nawyków życiowych zadziałały jak katalizator dla mózgu. Od samego początku do momentu mojego usamodzielnienia Ania towarzyszyła mi w całej tej przemianie, za którą jestem jej bardzo wdzięczna!

 

Elżbieta Bogdańska

Elżbieta Bogdańska o masażu dźwiękiem mis tybetańskich

Szczerze mówiąc miałam problem, jak określić stan, w którym się znalazłam podczas drugiego seansu z misami tybetańskimi. Może to zabrzmi dziwnie, ale miałam wrażenie, jakbym wyszła ze swojego ciała, po prostu go nie czułam. Nie to, że stałam obok siebie i patrzyłam, jak leżę między misami. Nie. Miałam świadomość tego gdzie jestem, ale to co wtedy czułam trudno ubrać w odpowiednie słowa. Szczęście, ekstaza, bezgraniczny spokój, ukojenie, po prostu... taki błogostan bez miary. Niepojęte jak dźwięki mis tybetańskich mogą wpłynąć na mój umysł i w jaki stan wprowadzić moje ciało!!! To było tak cudowne i fascynujące uczucie, że na długo pozostanie w mej pamięci. Mam nadzieję, że będę mogła skorzystać z kolejnego seansu z misami, bo przeżycia są naprawdę nieziemskie. Bardzo bym chciała doświadczyć raz jeszcze tego dogłębnego i totalnego relaksu, jaki dają dźwięki mis tybetańskich.

 

Kazimierz Solis

Kazimierz Solis o masażu dźwiękiem mis tybetańskich

Podzielę się moją historią, choć trochę mi niezręcznie o tym pisać, ale uważam że to jest bardzo ważne. Na wiosnę 2017 roku byłem strasznie przygnębiony, chodziłem w kółko bez celu, nic mnie nie cieszyło, nic mnie nie interesowało, nie mogłem znaleźć sobie miejsca, jakby coś do mnie się przykleiło, coś nie mojego - dosłownie horror. A ja z natury jestem człowiekiem bardzo energicznym, życiowym, nie można się ze mną nudzić :-) Ale wtedy nie mogłem sobie ze sobą poradzić. Przykre ale prawdziwe. Tak się złożyło, że przyleciały moje znajome z Londynu, Ania i Iza z 4body4soul. Dziewczyny zrobiły mi wtedy "oczyszczanie misami" - tak to nazwę po swojemu. To co się zadziało, przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Odzyskałem chęci do życia, radość życia! Jednego dnia o godzinie 11 miałem indywidualne misy, a o godzinie 18 grupowe misy tybetańskie. Podczas grupowego seansu całe ręce do łokci zaczęły mi parować zapachem siarki (kilka dni wcześniej w gospodarstwie stosowałem siarkę do oprysku). Dało mi to do myślenia, jak dźwięk mis podziałał na oczyszczanie organizmu z toksyn, niesamowite. Może trudne do uwierzenia, ale mi pomogło, jestem bardzo wdzięczny dziewczynom, Ani i Izie, dziękuję z całego serca. Nie mogę się doczekać, kiedy przyjedziecie. I koniecznie zabierzcie ze sobą misy, by znowu urodzić się na nowo :-)

 

Izabella Ordanik

Izabella Ordanik o terapiach naturalnych

Anię z 4body4soul poznałam kilka lat temu. To ona między innymi zaraziła mnie zdrowym odżywianiem wg medycyny chińskiej. Poza tym doświadczyłam z Anią zabiegów energetycznych Reiki, które całkowicie rozluźniały moje ciało oraz zrzucały ze mnie ciężar skumulowanego stresu. Z przyjemnością poddawałam się również zabiegom konchowania uszu, które doskonale uspakajały mój umysł i oczyszczały moją głowę. Czułam się zdecydowanie spokojniejsza. Moją ulubioną jednak terapią naturalną jest masaż dźwiękiem mis tybetańskich, podczas którego całkowicie odpływam, któremu mogłabym się poddawać każdego dnia. Otaczający mnie zewsząd dźwięk oraz sięgająca każdej mojej komórki wibracja jest bardzo magicznym doświadczeniem. To nie tylko relaksuje moje ciało i umysł, ale mam wrażenie, że wychodzą ze mnie gdzieś bardzo głęboko ukryte i nieprzerobione emocje. Bardzo często pojawiają mi się również obrazy przedstawiające rozwiązanie trapiących mnie w danym momencie problemów. Zauważyłam, że doskonały efekt daje połączenie zabiegów konchowania uszu z indywidualną terapią misami tybetańskimi. Konchowanie wykonane przed masażem misami sprawia, że odczuwanie dźwięku i wibracji jest jeszcze bardziej intensywne.

 

Elżbieta Bogdańska

Elżbieta Bogdańska o Projekcie Szczęście

Jeśli chodzi o recenzję, to szczerze mówię, że warsztaty bardzo mi się podobały i okazały się bardzo pomocne w życiu codziennym. Temat wdzięczności i błogosławieństwa to jest naprawdę "bomba" dla mnie. Wprawdzie o wdzięczności czytałam w książkach A.Maciąg, ale nie było tam przedstawione "zastosowanie" tego tak, jak to Ty, Iza, pokazałaś. "Zamówienia w restauracji Wszechświata" to zupełna nowość dla mnie i jakże intrygująca. Nowość pod tym względem, że nie zdawałam sobie sprawy, że TAK(!) to działa. A mam dowód na złożone nieprecyzyjne "zamówienie" i wierzę, że to prawda. Odcięcia energetyczne, programowanie wody, odżywianie i w ogóle to jak o tym mówiłyście sprawiły, że naprawdę słuchałam Was z ogromną chęcią i zaciekawieniem. Ogromne wrażenie wywarła na mnie Twoja opowieść, Aniu. Bardzo Ci dziękuję za to, bo to pozwoliło mi zobaczyć swoje sprawy w innym świetle, że mogę pokonać przeciwności i wbrew wszystkiemu zyskać spokój i zgodę sama ze sobą. Co dodałabym do warsztatów? Na pewno więcej czasu, żeby do dyspozycji były pełne dwa dni, bo tak ciekawie opowiadacie, że te półtora dnia zleciało nie wiadomo kiedy. Uczestnicy zadają pytania, na które chcą uzyskać odpowiedź, a na to też potrzeba czasu. Mam w związku z tym lekki niedosyt tematu odżywiania, który Aniu przedstawiałaś bardzo ciekawie. Wiem że to temat rzeka, ale bardzo mnie to interesuje, więc chciałabym posłuchać bardziej szczegółowo. Jestem bardzo zadowolona, że uczestniczyłam w tych warsztatach. To było bardzo cenne doświadczenie, za które jestem bardzo wdzięczna. Ogromnie mnie cieszy możliwość zadawania pytań, które mnie nurtują, za co z góry dziękuję.
P.S mój mąż podpisuje się pod tym co tu napisałam :-)

 

Justyna Janiak

Justyna Janiak o rewolucjach żywieniowych

Odkąd pamiętam miałam bardzo bolesne miesiączki, z którymi lekarze nie byli w stanie mi pomóc. Bolało mnie nie tylko podbrzusze, ale również cała noga, w której od urodzenia mam ślady genetycznie uwarunkowanej zakrzepicy. Ból był tak silny, że uniemożliwiał mi codzienne funkcjonowanie, przez co zawsze musiałam brać bardzo silne leki przeciwbólowe i to w dużych dawkach. Gdy Ania z 4body4soul ustaliła dla mnie indywidualny plan zmiany nawyków żywieniowych - obejmujący nie tylko jakie żywienie jest dla mnie dobre, a jakie nie, ale również jak jeść, kiedy jeść i  jak przygotować jedzenie - już po jednym miesiącu odczułam ogromną poprawę, a po trzech miesiącach zarówno ból podbrzusza, jak i nogi ustąpił całkowicie! W końcu mogę funkcjonować normalnie podczas okresu, a co najważniejsze jestem wolna od brania leków przeciwbólowych. Terapię żywieniem Ania uzupełniała również zabiegami konchowania i reiki oraz właściwym nawodnieniem organizmu.

 

Tadeusz Słowik

Tadeusz Słowik o Projekcie Szczęście

Trochę zwlekałem z uwagami co do streszczenia z warsztatów, bo musiałem to dokładnie przeanalizować. Uważam, iż te warsztaty wpłynęły na zmiany, jakie zauważyłem w mojej osobie. Przeżywałem swego rodzaju cierpienie, do którego teraz inaczej podchodzę. Stałem się bardziej wdzięczny, zacząłem się bardziej skupiać na tym, co mówię oraz na czynnościach, które wykonuję. Ograniczyłem narzekanie i więcej czasu poświęcam na medytację z moim ciałem. Zwracam uwagę na to, co spożywamy (wybieramy się do znajomego dietetyka, aby nas pouczył).

 

Justyna Janiak

Justyna Janiak o Projekcie Szczęście

Miałam przyjemność uczestniczyć jedynie w godzinnym wykładzie Projekt Szczęście w wykonaniu 4body4soul. Już sam wykład pozwolił mi wdrożyć w moje życie codzienny nawyk wdzięczności (każdego dnia mam przy sobie "kuleczkę wdzięczności", którą dziewczyny rozdawały podczas wykładu). Cennym narzędziem jest również oddech, szczególnie jego wstrzymywanie - na mnie świetnie to działa w sytuacjach stresowych - gdy wstrzymuję oddech na około pół minuty, nagle całe moje ciało się rozluźnia, a stres puszcza. Mam ogromny niedosyt, dlatego nie mogę się już doczekać pełnego programu warsztatów Projekt Szczęście!

UZDRAWIAJĄCY DŹWIĘK

Więcej
TERAPIE NATURALNE

Więcej
MOC JEDZENIA

Więcej

Ta strona używa plików cookies. Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej.